000000194241 Numer księgi rejestru podmiotu leczniczego nadany przez Wojewodę

Molestowanie seksualne-dlaczego kobiety milczą i tłumaczą swoich oprawców?

Molestowanie seksualne-dlaczego kobiety milczą i tłumaczą swoich oprawców?

admin

Statystyki są przerażające i mówią, że jedna na cztery kobiety była molestowana seksualnie. Większość kobiet milczy, tylko co dziesiąta ofiara przemocy seksualnej zgłasza to na policję. Dlaczego kobiety boją się o tym mówić i skrywają tę tajemnicę przez lata?
Oprawcami zazwyczaj są najbliższe osoby. Brzmi to niewiarygodnie, a jednak to prawda. Sprawcami przemocy seksualnej w ponad 80 procentach, są to osoby z najbliższego otoczenia ofiary. Mowa tu o wieloletnich przyjaciołach, a nawet o członkach rodziny: partner, mąż, brat, wujek, ojciec. Po prostu bardzo dobrze znana i lubiana osoba, do której mamy zaufanie i trudno przestawić ją w złym świetle. Z danych policyjnych wynika, że głównie, bo aż w 99,15 procentach sprawcami są mężczyźni. To prawdopodobnie główne powody, dla których kobiety decydują się milczeć i tłumaczyć swoich oprawców. Przecież to tylko niewinne żarty, a ręka wsunięta między uda nie oznacza od razu molestowania. Oznacza. Molestowanie to każde niechciane zachowanie o charakterze seksualnym.

Skąd poczucie winy u ofiar przemocy seksualnej?

Kobiety, które zostały molestowane niemalże zawsze, zadają sobie pytanie „a może to moja wina?” Już od najmłodszych lat przypisuje się dziewczynkom, że mają być piękne, skromne, ładnie ubrane i grzeczne. Mają miło się odzywać, znać słowo dziękuję i proszę oraz zawsze się uśmiechać. Nie ma dla nich przestrzeni na bycie odważną, wygadaną i sprzeciwiającą się, kiedy coś się nie podoba. Nic więc dziwnego, że kiedy spotka ich taka krzywda, nie wiedzą jak się zachować i zastanawiają się, czy to ich wina. Kobiety często uważają, że może to one swoich zachowaniem zaprosiły mężczyznę do popełniania takiego czynu. Może ubiór, gesty albo wypowiedzi dały przyzwolenie na takie potraktowanie ich. Wydaje się im, że nigdy nie powinny dopuścić do takiej sytuacji i same skutecznie się obronić. Bezsilność wyzwala poczucie wstydu za brak kontroli nad całą sytuacją.

Psychologiczne mechanizmy obronne.

To niesamowite, jak reaguje nasz mózg w sytuacjach traumatycznych. Wiele ofiar molestowania seksualnego nie pamięta dokładnie tego, co się wydarzyło. Wynika to z reakcji obronnych naszego mózgu. Ponad jedna piąta kobiet doznaje tak zwanej dysocjacji. W psychologii takim terminem nazywane jest mentalne usunięcie się z sytuacji. Traumatyczna chwila nie zapisuje się w naszych głowach w całości, tylko fragmentami, takimi jak dźwięk, obraz, zapach. Ofiary często nie są w stanie opowiedzieć dokładnie, co się wydarzyło, w jakim miejscu oraz w co był ubrany sprawca. Niestety prowadzi to zazwyczaj do niepodjęcia działań przez policję lub, co gorsza, insynuowania, iż cała historia została wymyślona. Taka forma obrony naszego układu nerwowego wcale nie powoduje, że kobiety czują się mniej skrzywdzone. Częściowe pamiętanie zdarzenia powoduje, że to, co się wydarzyło, jeszcze bardziej odbyło się bez ich woli oraz czują znaczące upokorzenie i wstyd.

Zgłoszenie przestępstwa na policję.

Wydawać by się mogło, że ofiara nigdy nie będzie osądzona i skrytykowana, że znajdzie bezpieczeństwo oraz należytą opiekę na miejscu przesłuchania. Niestety w naszym kraju kadry policjantów nie są przygotowane na przyjmowanie takich zgłoszeń. Stąd wiele niedopuszczalnych opowieści, gdzie kobieta nie była potraktowana jako ofiara. Zadaje się wiele niewygodnych pytań o życie prywatne, intymne, o sposób ubierania się i sugerują, że cała sytuacje wydarzyła się za zgodą ofiary. Takie historie skutecznie zniechęcają kobiety do zgłaszania przestępstwa, ponieważ czują się wystarczająco upokorzone, zawstydzone i nie chcą nikomu opowiadać, często w bardzo szczegółowy sposób, jak doszło do napaści na tle seksualnym. Im bardziej traumatyczne jest to przeżycie dla osoby molestowanej, tym mniej chętnie udaje się z tym na policje, by złożyć zawiadomienie.

Nie ma zgody na molestowanie!

Zgodnie z artykułem 18 kodeksu pracy wyraźnie mówi się, iż molestowanie to „każde niepożądane zachowanie o charakterze seksualnym […] , w szczególności stworzenie wobec niego poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery[…]”. Także:
– „żarty” z podtekstem erotycznym,
-natarczywe spojrzenia,
-propozycje seksualne,
-dwuznaczne gesty,
-erotyczne aluzje.
Każda sytuacja, która powoduje poczucie skrępowania, zawstydzenia lub zakłopotania i jest w oparciu o tematykę seksualną można i trzeba nazywać molestowaniem. Należy jasno reagować i wyraźnie wyznaczać granice. Niestety nie ma jednoznacznego podziału na nic nieznaczące żarty, czy niezobowiązujący flirt i na molestowanie. Taką granicę wyznacza każda osoba indywidualnie zgodnie ze sobą. Jedno jest pewne- trzeba działać i jawnie nie wyrażać zgody na sytuacje, które są z nami niezgodne.